Kultura filmowa prowincji górnośląskiej. Kina, właściciele, widzowie

Ukazała się nowa publikacja autorstwa Urszuli Biel Kultura filmowa prowincji górnośląskiej. Kina, właściciele, widzowie, Poznań 2020.

Książka stanowi kontynuację pierwszej monografii autorki, dotyczącej kinematografii województwa śląskiego w latach 1918-1939. Obszarem obecnych badań stała się prowincja górnośląska, czyli część regionu, jaka przypadła Niemcom po I wojnie światowej. Pracę oparto na szerokich kwerendach archiwalnych.

Na tle kontekstów historycznych (Niemiec, Górnego Śląska, kinematografii weimarskiej, hitlerowskiej, a także europejskiej i światowej) przyglądamy się lokalnej dynamice rozwoju omawianej dziedziny. W jej głównym polu widzenia są tutejsze kina, ich właściciele oraz menadżerowie. Równie ważne okazały się zachowania publiczności, będącej ważnym ogniwem zachodzących zmian.

W dotychczasowych badaniach nad historią Górnego Śląska dominowała kategoria relacji polsko-niemieckich. Nie zapominając o nich, autorka daje prymat fenomenowi kultury popularnej. W omawianym okresie jej najważniejszą gałęzią stał się film, który przeobraził lokalne społeczności, zdemokratyzował ich sposób uczestnictwa w kulturze oraz urównouprawnił formy spędzania wolnego czasu.

Ze wstępu

Obserwacji życia filmowego województwa śląskiego towarzyszyła refleksja, czy podział jednolitego do 1918 roku obszaru pomiędzy dwa wrogie państwa, równie mocno wpłynął na tereny Opolszczyzny. Czy jej kinematografia, pozostając częścią silnej kinematografii niemieckiej, rozwijała się bardziej swobodnie, zgodnie ze specyfiką swojej dziedziny? Czy też musiała ulegać presji ideologicznej, jakiej doświadczali właściciele kin Katowic i okolic, choć z inaczej rozłożonymi akcentami nacisku, podyktowanymi chociażby przez zmiany ustrojowe, jakie nastąpiły w Niemczech po 1918 i 1933 roku?

Dokładna analiza materiałów pozwoliła ustalić topografię kin, a także zapytać o ich właścicieli, publiczność i repertuar. Równolegle wyłoniły się kolejne zagadnienia: jakie filmy pokazywano na tutejszych ekranach i czy były cenzurowane? Jak kształtowała się obecność produkcji niemieckich, amerykańskich i polskich w programach kin? Czy istniała jakakolwiek wynikająca z panującej wówczas sytuacji społeczno-politycznej segregacja publiczności? Jaki był stosunek lokalnej administracji oraz rozmaitych instytucji, takich jak partie polityczne, organizacje społeczne, edukacyjne czy też kościelne do filmu? Jaką pozycję zajmowała nowa branża w regionalnym przemyśle, kulturze, biznesie? Skąd rekrutowali się jej menadżerowie i pracownicy?

Wiemy, jakie były reakcje znanych aktorów lub reżyserów na decyzje Josepha Goebbelsa, podczas gdy niewiele osób zastanawiało się nad zachowaniami właścicieli kin czy lokalnej publiczności. Czy dostosowali się do nazistowskich rygorów bez oporu? W jaki sposób narzucone dyrektywy wpłynęły na ekonomikę ich małych interesów. Jaka była reakcja widzów na zmiany repertuarowe, jakie niewątpliwie wtedy nastąpiły? Czy chętnie oglądali filmy propagandowe zamiast rozrywkowych? Jak wyglądała sytuacja polskiej publiczności w prowincji górnośląskiej? Czy w ogóle miała szansę oglądać swoje narodowe filmy? Czy wreszcie unikatowy status Górnego Śląska nadał odmienny kształt tutejszej kinematografii w porównaniu z innymi prowincjami Trzeciej Rzeszy?

Na rynku lokalnym zawsze ciekawie jest obserwować zmagania wielkich z małymi. W Niemczech tym wielkim była Ufa, największy ówczesny europejski koncern medialny, który odważnie podejmował konfrontację z kompaniami hollywoodzkimi. W kraju Ufa zbudowała sieć kin własnych, dostarczając im najlepszy repertuar. Jak zachowywały się w tej sytuacji pozostałe kina niezależne? Czy obrana strategia okazała się skuteczna w zmaganiach z potężnym konkurentem?

W przypadku Górnego Śląska interesującym wątkiem badawczym okazał się status osób narodowości żydowskiej, która w wielu krajach chętnie wiązała się z branżą filmową. Aryjskie przepisy wprowadzone w Trzeciej Rzeszy zrujnowały znakomite kariery wielu artystów. Górnośląscy Żydzi próbowali znaleźć dla siebie azyl w przepisach Konwencji Genewskiej, chroniącej prawa mniejszości. Czy uratowało to niektórych właścicieli przed utratą kin?

Książka stara się odpowiedzieć na powyższe pytania. Obserwujemy, jak mieszkańcy tej peryferyjnej prowincji Niemiec w rozwijającej się dynamicznie dziedzinie zobaczyli swoją szansę na nietuzinkową wtedy ścieżkę zawodową i możliwość pomnożenia kapitału. Podobnie jak dla widzów, kino stało się ich oknem na zmieniający się świat.